Niewielka popularność interim management w Polsce wynika przede wszystkim ze słabości zasobów oraz braku zaufania ze strony potencjalnych klientów. O ile po dwudziestu latach wprowadzania gospodarki wolnorynkowej doczekaliśmy się wielu doświadczonych menedżerów liniowych ? często na wysokim szczeblu ? o tyle trudno wśród nich dopatrzyć się licznej grupy posiadającej na tyle szerokie doświadczenia i kompetencje, aby móc pełnić skutecznie role menedżerów zewnętrznych w dynamicznych i zróżnicowanych środowiskach swoich klientów. Doświadczenia różnych sektorów gospodarki kształtowały przez lata różne modele menedżerów zarządzających, kierując się przede wszystkim potrzebami swoich organizacji. W sukurs temu zapotrzebowaniu przyszedł akademicki model kształcenia, który stawiał przede wszystkim na specjalizację i indywidualistyczne podejście do problemów. Myślenie strategiczne w ujęciu syntetycznym, umiejętność powiązanego ze sobą sposobu działania pozwalającego dostrzegać podobieństwa i różnice stał się umiejętnością, którą niewielu współcześnie zarządzających potrafi się pochwalić. Istnienie branżowych lub organizacyjnych ?zakonów? stało się prawdziwą ?kulą u nogi? dla wielu firm lub branż. Wciąż dominuje przekonanie, że dyrektorem handlowym w firmie sprzedającej np. kopiarki może być tylko inżynier, gdyż wiedza techniczna ma tutaj kluczowe znaczenie. Ważniejsze niż umiejętność zarządzania zespołem ludzkim lub potencjałem rynkowym.
Dodano: 14-01-2011, 16:01