Wiara czyni cuda! Pomóż więc swojemu pracownikowi uwierzyć w swoje możliwości, dostrzec szanse, których do tej pory nie widział, pomóż mu zrozumieć, że poradzi sobie z tym zadaniem. Jak możesz to robić? Chociażby przypominając mu o wcześniejszych sukcesach, szczególnie tych, kiedy na początku drogi nie był pewien, że da sobie radę. Po każdym jego sukcesie, dawaj mu odrobinę trudniejsze zadanie, potem kolejne i kolejne... Jeśli zauważysz w nim spadek wiary w siebie, przypomnij mu jego wcześniejsze sukcesy. I na koniec jeszcze kilka słów o straszeniu. Wielu menedżerów mobilizuje swoich pracowników strachem, myśląc, że to najlepsza metoda na zmotywowanie ich do wykonania jakiegoś zadania. Taka strategia jest dobra tylko na krótką metę. W dłuższej perspektywie strasząc pracownika, nic nie wskórasz. Strach tylko paraliżuje i powoduje, że ludzie bojąc się popełnić błędu, niestety te błędy popełniają. Zamiast tego pracownik musi czuć się odpowiedzialny za wynik. Ważne jest to, żeby ta świadomość nie ciążyła na nim jako strach, ale jako pozytywny motywator, który wesprze go w realizacji postawionego przed nim celu.
Dodano: 07-04-2011, 16:39