Wyobraź sobie sytuację, w której idziesz do łazienki, bierzesz szczoteczkę, zwilżasz ją, odkręcasz tubkę pasty, nakładasz odrobinę na szczoteczkę, siadasz i zaczynasz się zastanawiać, co możesz zrobić z tą pastą i szczoteczką. Najpierw określasz cel, potem podejmujesz działanie, odwrotnie będzie trudno. Hmm? mycie zębów dość prosta sprawa. A jak jest w życiu, w którym stykamy się z bardziej skomplikowanymi celami? Mam tu na myśli takie cele jak rozwój zawodowy, realizacja marzeń i planów, dążenie do awansu? Najpierw określasz cel a potem działasz czy może działasz i dopiero potem zastanawiasz się, co możesz mieć z tego działania? Która droga, Twoim zdaniem, jest efektywniejsza?
Z planowaniem wiąże się jeszcze jedna trudność. Zakładam, że masz już cel, jednak, co dalej? Często jest tak, że jak już określimy, co chcemy osiągnąć, to nie zawsze precyzujemy, co powinniśmy zrobić, aby to osiągnąć. W tym pomocna będzie strategia planowania Vonneguta. Nazwa tej strategii planowania pochodzi od jej inspiratora ? Kurta Vonneguta, który w ten sposób konstruował swoje powieści i opowiadania. Polega ona na planowaniu od końca. Zaczynamy od celu a później krok po kroku cofamy się, by analizować i planować kolejne etapy naszej drogi do sukcesu (celu).
Dodano: 07-04-2011, 23:37